zakaz sprzedaży alkoholu

Ustawa o zakazie sprzedaży alkoholu po 22:00 – co musisz o niej wiedzieć?

Ustawa o zakazie sprzedaży alkoholu po 22:00 parę lat temu wzbudziła wiele emocji. Zgodnie z nią decyzja o tym, czy w danej miejscowości możesz kupić alkohol w godzinach nocnych, uzależniona jest od woli samorządowców. Dlaczego wprowadzono taką ustawę? W jaki sposób korzystają z niej samorządy?

Ustawa, o której mowa, jest w zasadzie nowelizacją Ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi z 1984 roku. Jej zapisy dotyczą miejsc, w których prowadzona jest sprzedaż napojów z procentami. Czy to oznacza, że nie kupisz piwa po 22:00? Nie! Dostaniesz je bez problemu w lokalu gastronomicznym oraz w wielu sklepach. Wyjątkiem są placówki handlowe działające na terenie tych gmin/powiatów, których władze samorządowe wykorzystały ustawę i wprowadziły ograniczenia w sprzedaży trunków. Jak to działa? 

Czy w Polsce sięganie po alkohol jest problemem? 

Alkohol to podstępny wróg, który powoli uzależnia i wciąga w pułapkę. Czy picie alkoholu w Polsce faktycznie jest tak wielkim problemem, aby za pomocą różnego rodzaju ustaw i zakazów utrudniać dostęp do trunków?  

Niestety, tak. Wiele osób zapomina, że wszystko jest dla ludzi, tylko trzeba umieć z tego korzystać. W sprawie ilości alkoholu wypijanego przez Polaków, WHO od dawna bije na alarm i podkreśla jednocześnie, że w całej Europie pije się zbyt dużo. Średnia spożycia alkoholu w Polsce jest jeszcze wyższa, niż średnia europejska, co powinno skłaniać do refleksji. Według danych z 2016 roku, na jednego Polaka przypadało 10,4 litra czystego alkoholu etylowego. Co sprzedaje się najlepiej? Wiadomo, że Polacy najczęściej piją piwo, bardzo chętnie sięgają też po wódkę.  Przekłada się to na ogólny stan zdrowia Polaków oraz…na ilość przestępstw i wykroczeń. Alkohol i zdrowy rozsądek nie idą w parze, o czym możesz przekonać się w wielu miejscowościach w godzinach nocnych. 

O tym, że alkohol wpływa na ludzki zachowanie, wiesz pewnie doskonale. Procenty sprawiają, że człowiek mówi głośniej, ma też większą skłonność do popisywania się. Częstym problemem są też chuligańskie wybryki i napady agresji po alkoholu. O tym, co może się dziać z pijanym człowiekiem, wiedzą m.in. mieszkańcy Sopotu – miasta znanego z kilku głośnych akcji z pijanymi imprezowiczami w roli głównej. Co mogą zrobić samorządy? Od 2018 roku utrudnić kupowanie alkoholu – przynajmniej w godzinach nocnych. 

Prohibicja na nowo

Nocna prohibicja, która w 2018 roku wzbudziła w Polsce tak wiele emocji, nie jest ani pierwszym, ani ostatnim zakazem sprzedaży alkoholu w dziejach świata. Wiadomo, że w okresie międzywojennym władze USA mocno ingerowały w tę strefę życia. W 1914 roku w Rosji alkohol dostępny był tylko w restauracjach, co miało związek z toczącą się wojną. 

Do dziś zakazy związane z alkoholem obowiązują w różnych formach na całym świecie. Przykłady? W krajach arabskich obowiązuje całkowity zakaz sprzedaży alkoholu, z kolei w krajach skandynawskich (z wyjątkiem Danii) alkohol możesz kupić tylko w dni powszednie w wybranych sklepach. Zwykle mieszczą się one z  dala od centrum, co może skutecznie zniechęcać do zakupów. A jak wygląda prohibicja we współczesnej Polsce?

Nowelizacja ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi

W 2018 roku weszła w życie nowelizacja Ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Zmiany, które zostały w niej uwzględnione, pozwalają samorządom ograniczać nocną sprzedaż napojów alkoholowych, jeśli trunki te spożywane mają być poza miejscem sprzedaży. Nowelizacja ta zakazuje jednocześnie spożywania alkoholu w miejscach publicznych. Drugi zakaz nie daje już samorządom wolnej ręki i obejmuje cały kraj. 

Skąd pomysł na ograniczenie sprzedaży alkoholu w nocy?

Zakaz handlu alkoholem w nocy ma wielu zwolenników. Są nimi mieszkańcy miast chętnie odwiedzanych przez turystów – głównie nadmorskich kurortów, znanych z nocnego życia. Częste awantury, chałas i problemy z ludźmi pijącymi alkohol na ulicy – te trzy czynniki sprawiły, że ustawa o alkoholu po 22 zainteresowała i samorządowców, i polityków najwyższego szczebla. Efekt? Od 2018 roku picie piwa lub innego alkoholu na plaży czy w parku może się zakończyć mandatem. Możesz spotkać się też z problemami w chwili, gdy po 22:00 będziesz chciał kupić alkohol po to, by wypić go w domu. 

Ustawa a samorządy – jak to działa? 

Choć zakaz sprzedaży pod 22 wzbudzał od początku sporo emocji, wiele gmin z nowych praw chętnie skorzystało. Nocna prohibicja pojawiała się m.in. w kilku miastach na Górnym Śląsku (m.in. w Bytomiu i Mikołowie), w Piotrkowie Trybunalskim oraz w Mielnie. Wszędzie lokalne władze swoją decyzję uzasadniały tak samo – względami bezpieczeństwa. Tłumaczono, że zakaz sprzedaży alkoholu w nocy pomoże zmniejszyć liczbę przestępstw i chuligańskich wybryków. Czy takie cele udało się osiągnąć? 

Ustawa o alkoholu a kwestie bezpieczeństwa

Podczas wprowadzania ustawy o zakazie sprzedaży alkoholu po 22:00, słowo „bezpieczeństwo” odmieniano przez wszystkie przypadki. Co przyniosła rzeczywistość? 

Zdaniem przeciwników ustawy – niewiele. Przede wszystkim wciąż można korzystać z barów, w których alkohol można pić aż do świtu. Po drugie w wielu miastach zakazano nocnej sprzedaży alkoholu w ścisłym centrum, podczas gdy w oddalonych o parę kroków dzielnicach sklepy monopolowe mogą działać bez takich ograniczeń. 

A co mówią zwolennicy zakazu sprzedaży alkoholu w nocy? Oni widzą pewne sukcesy, które potwierdzają statystyki. W Katowicach, po wprowadzeniu nocnej prohibicji, o 30% spadła liczba interwencji zakończonych wizytą na izbie wytrzeźwień, z kolei strażnicy miejscy z Piotrkowa Trybunalskiego odnotowali znaczny spadek przypadków zakłócania ciszy nocnej. Zakaz sprzedaży alkoholu po 22:00 został też wprowadzony w Tarnowie, co pozwoliło zmniejszyć ilość awantur z udziałem osób znajdujących się pod wpływem. 

Ustawa o zakazie sprzedaży alkoholu po 22:00 z pewnością nie jest idealna i nie rozwiąże wszystkich problemów związanych z nadużywaniem napojów wyskokowych. Daje jednak samorządom możliwość podejmowania stosownych kroków w zależności od bieżącej sytuacji, a w niektórych miastach pomaga ograniczyć problemy związane z piciem w miejscach publicznych.