grube wióry

„Grube wióry” – kasacyjne picie, złe kobiety i jeszcze gorsi mężczyźni

Rafała Paczesia zna zapewne każdy, kto choć w minimalnym stopniu interesuje się polskim stand-upem. Pacześ jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych komików w Polsce. Stał się on znany w 2016 roku i od tamtego czasu uchodzi za człowieka tryskającego pozytywną energią oraz dobrym nastrojem. Czy oznacza to jednak, że całe jego życie było wypełnione humorem? Niekoniecznie; można się o tym przekonać, czytając wydaną przez niego książkę – mającą silne elementy autobiograficzne – „Grube wióry”… każdy, kto wysłuchał choć jednego występu tego oryginalnego komika, dobrze wie, co oznacza to określenie.

1/5 - (1 vote)

O czym właściwie opowiadają „Grube wióry”?

Bohaterami „Grubych wiórów” są: dwudziestoletni Oskar oraz przyjaciel Wiktor. Obydwaj mężczyźni – chcąc odnieść sukces – szybko wplątują się w tarapaty. Jak potoczą się ich losy? Warto przeczytać książkę napisaną przez Paczesia, by poznać całą historię.
Jedno możesz wiedzieć już teraz. W książce Paczesia znajduje się wszystko to, co czyni jego występy tak uwielbianymi przez tłumy. Sarkazm przeplatany czarnym humorem, alkohol, miłość, seks, pogoń za pieniądzem, kpienie z ludzkich słabości i przywar… to stałe elementy, które można spotkać na kartach „Grubych wiórów”.
Styl, w jakim została napisana książka, może zrazić co bardziej wrażliwych miłośników literatury pięknej. Pełno tu jednowymiarowych postaci, przekleństw oraz banalnych dialogów. Wydaje się jednak, że taki właśnie był pierwotny zamysł autora: stworzenie historii pozornie prostej (można by rzec nawet, że prostackiej) i niedojrzałej, a w rzeczywistości pokazującej tak wiele aspektów naszego życia…
Choć w „Grubych wiórach” znajduje się wiele żartów (czasem bardzo niewybrednych), to całość ma w gruncie rzeczy mocno przygnębiający charakter. Mocno koliduje to z pełnym ekspresji, jowialnym wizerunkiem Rafała Paczesia. Można tu znaleźć wiele autoironii, ponurych wspomnień, także odniesień do porażek, jakie w swoim życiu poniósł autor. Widać, że Pacześ starał się stworzyć historię, z którą mógłby utożsamić się każdy z nas, tzn. losy człowieka pełnego słabości i wad. To właśnie takie połączenie sprawia, że „Grube wióry” są w sumie ciekawym debiutem literackim komika. Komika, który zdecydowanie nie zasłynął na scenie erudycją i wyszukanym słownictwem (wręcz przeciwnie: banalne określenia i potoczny styl to cechy, które szczególnie wyróżniają Paczesia wśród licznych polskich stand uperów).

Zobacz też:  Jak dobrać wino do letnich przekąsek? 5 zasad dobierania win do potraw

Czy „Grube wióry” to pozycja autobiograficzna?

Nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Oskar nie jest prawdziwym, rzeczywiście żyjącym człowiekiem – został on stworzony na potrzeby opisywanej książki. Postać ta oraz otoczenie, z którego wyrosła, nie są jednak w pełni fikcyjne – wręcz przeciwnie, wiele motywów zostało zaczerpniętych z życia samego autora.
Trzeba bowiem pamiętać, że Pacześ nie zawsze był święcącym sukcesu komikiem: przez kilka lat z trudem pokonywał życiowe zakręty. Jednym z nich była praca na stanowisku szeregowego przedstawiciela handlowego. Niezwykle łatwo można wyobrazić sobie typowe, korporacyjne środowisko, w którym codzienna, frustrująca praca wypala (łatwo jest się wypalić, będąc domokrążcą), a otoczenie równa do dołu. Pacześ przez cały ten czas próbował wybić się ponad przeciętność. Dzięki uporowi udało mu się osiągnąć ten cel. Kto wie, być może efekty przerosły najśmielsze oczekiwania nawet samego Rafała. To wie tylko on.

A może lepszym pomysłem jest… wysłuchanie książki?

Audiobooki-literatura współczesna: czy jest to dobre połączenie? Książka „Grube Wióry” jest obecnie dostępna właściwie w każdym większym stacjonarnym oraz internetowym sklepie z literaturą. Wypatrzenie jej na sklepowych półkach nie powinno sprawić większego problemu. Charakterystyczna, czarna okładka (jak wiadomo, czerń jest ulubionym kolorem Rafała Paczesia) wraz z tekstem napisanym rzucającym się w oczy, białym fontem.
Jeśli przymierzasz się do lektury książki, lecz codzienne obowiązki pochłaniają większość Twojego dnia, mamy dla Ciebie bardzo dobrą wiadomość – nie musisz obawiać się, że przez natłok zajęć nie znajdziesz czasu na chwilę relaksu. Wręcz przeciwnie: jeśli zainteresowały Cię „Grube wióry”, audiobook może okazać się trafionym rozwiązaniem. Dzięki temu możesz poznać historię opowiedzianą przez Paczesia, prowadząc w tym czasie auto, wykonując domowe porządki lub poruszając się komunikacją miejską. Ponieważ została ona opowiedziana przez samego autora, możesz poczuć się tak, jakbyś znajdował się na kolejnym występie najsłynniejszego polskiego stand upera. Sugestywny, niski głos dodaje klimatu opowiadanej historii, a choć sposób mówienia lektora wydaje się być miejscami nieco toporny, to ten naturalny charakter i brak doskonałości dodaje całości jedynie kolorytu.

Zobacz też:  Jak zrobić suchy lód – instrukcja, właściwości

Krótka informacja o autorze:

Urodzony w 1990 roku Rafał Pacześ jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich stand-uperów. Swoje pierwsze kroki na scenie stawiał już w 2012 roku, występując na lokalnych wydarzeniach kulturalnych. Kamieniem milowym jego kariery jako komika był wydany w 2016 roku występ „Zaczynam rozumieć” – Rafał Pacześ szybko zdobył sobie serca widzów. Następne programy (w tym między innymi „Puder do cery zimnej” czy realizowany wespół z innymi komikami „Bang”). Oprócz działalności w branży komediowej Rafał Pacześ próbuje swoich sił także w innych dziedzinach, czego przykładem jest opisywana tu książka „Grube wióry”, aktywność w radiu RMF FM oraz prowadzenie własnego programu „Czarna Wołga” (emitowany na YouTube program o tematyce motoryzacyjnej).